Znalazłeś utwór, który chcesz wykorzystać do udźwiękowienia podcastu. W trakcie cięcia muzyki i dopasowania do wokalu okazuje się, że całość brzmi źle.

Powyższy problem dotyczy wielu osób. Ciężko jest bowiem znaleźć utwór, który z jednej strony nam się spodoba (właściwie to już jest bardzo trudne ;)), a z drugiej strony będzie miał długość dopasowaną do czasu trwania naszego intro.

Jeśli dodamy do tego fakt, że poza muzyką chcielibyśmy mieć również jingla, który kojarzy się z wybranym kawałkiem, otrzymujemy mission impossible.

A może jednak nie?

Jak znaleźć muzykę do podcastu?

Istnieje wiele banków muzyki.

Jedne oferują model subskrypcyjny jak chociażby Artlist czy Epidemic Sound. Dzięki nim mamy dostęp do wielu utworów w jednej cenie w zamian za miesięczny lub roczny abonament. W przypadku gdy potrzebujemy tylko jednego utworu nie jest to najlepsza opcja.

Można też kupować pojedyncze utwory lub paczki utworów. Osobiście najczęściej korzystałem z Audiojungle.net.

Jeśli miałbym dać jedną radę dotyczącą szukania muzyki, to napisał bym tak: z rozwijanego menu wybierz “Music/Music Packs/Music Kits”, a następnie “Popular items”.

Z jednej strony dostaniesz spis najczęściej kupowanych utworów, co powoduje, że szansa spotkania w innym internetowym tworze tej samej muzyki jest większa.

Z drugiej strony na znalezienie muzyki prawdopodobnie poświęcisz 30 minut zamiast tygodnia 😉

Na koniec napiszę, że w sekcji “Music Kits” masz szansę (choć niewielką) upolować zestaw składający się z utworu w różnych wersjach, w tym w opcji pozwalającej na użycie jej jako jingla.

Muzyka do intro w podcaście

Film, który nagrałem i umieściłem na górze tego wpisu pokazuje jak można zakończyć utwór w dowolnym momencie, produkując na jego końcu echo końcówki utworu. Nie pokazałem jak można ciąć muzykę w bit, by całościowo ją skrócić. Być może pojawi się to w jednym z następnych wpisów 🙂

Tworzenie takiego echa jest banalnie proste o ile zna się sposób działania używanego programu. Najlepiej ilustruje to sposób, w jaki dodałem echo w Adobe Premiere.

Na początku trzeba znaleźć rytm muzyki, tak by móc wyciąć kawałek utworu, który sam w sobie brzmi jako jakaś całość. Jeśli utwór ma jakieś tempo i potrafimy je wystukać tupiąc nogą lub uderzając palcem o biurko, to taki wycinek powinien mieć długość np. 4, 8 czy 16 uderzeń.

Powinniśmy być też czujni i słyszeć kiedy rozpoczyna się kolejna 8-uderzeniowa fraza tak by nasz wycinek nie zawierał trzech uderzeń z jednej “frazy” i 5 uderzeń z kolejnej.

Ciężko to wytłumaczyć w formie tekstowej, zrozumiałem dla każdego, natomiast gdy przesłuchasz źle wycięty fragment powinieneś usłyszeć, że coś jest nie tak 😉

No to jak zrobić tego jingla?

Kończąc, napiszę w punktach krótką instrukcję:

  • mamy na linii czasu nasz wycięty kawałek utworu
  • kopiujemy go w dalszą część linii czasu (option/alt + click drag&drop)
  • z pierwszego klipu robimy “nested sequence” (prawoklik na klipie i “nest”)
  • drugi klip skracamy o jeden bit i nakładamy na początek pierwszego klipu. Mamy teraz taką sytuację że na linii czasu widnieje nasz wycięty kawałek muzyki, który na samym końcu zmienia się w zagnieżdżoną (nested) sekwencje
  • wchodzimy w “nested sequence”
  • dodajemy black video na ścieżkę video i wydłużamy je tak by wystawało dalej niż nasza muzyczka
  • wracamy do naszej oryginalnej sekwencji i na “nested sequence” nakładamy efekt “studio reverb”
  • w edycji efektu klikamy “custom setup: edit” i wybieramy preset “Great Hall”
  • dodajemy crossfade między oryginalnym klipem, a “nested sequence”
  • ewentualnie regulujemy głośność “nested sequence”

Voilá 🙂