Jak mówić do mikrofonu by mieć radiowy głos?

Jak brzmi nasz głos o różnych porach dnia? Co zrobić aby nasz głos brzmiał inaczej niż obecnie? Czy musimy zmieniać go w postprodukcji czy możemy uzyskać odpowiedni efekt już podczas nagrania?

Nasz głos i mięśnie są w pewnych sferach podobne. Działają lepiej gdy są rozgrzane. Dlatego też nasz głos o 7 rano będzie brzmiał inaczej niż o godzinie 16. Jest jeden wyjątek: wstajemy o 4 rano i do 7 już się sporo nagadamy 😉

Odległość mikrofonu od ust

Cała magia kryje się za prostym trickiem, a jest nim świadome ustawienie mikrofonu.

Gdy oddalimy mikrofon od ust nasze nagranie będzie cichsze. Oczywiście możemy je wtedy podgłośnić w urządzeniu nagrywającym lub później w postprodukcji. Jednak każde urządzenie ma własne szumy, które przekazuje do nagrania. W związku z tym im ciszej nagramy, tym podgłośnimy również szumy aczkolwiek to jest detal, który w wielu przypadkach nie będzie istotny.

To co ma znaczenie to fakt, że gdy oddalimy mikrofon i będziemy mówić głośniej nasz głos będzie pełen energii. Zwykle gdy jesteśmy czymś podnieceni i opowiadamy o czymś z pasją to mówimy głośniej i szybciej. Dzięki takiemu mówieniu (przy odpowiednim ustawieniu mikrofonu) nasz głos wyda się dynamiczniejszy, bardziej energetyczny i wyższy w barwie (a więc bardziej skrzeczliwy, choć nie chcę przez to dawać znać, że brzmi to źle ;)).

Gdy mikrofon mamy blisko ust i mówimy nieco ciszej (a raczej mówimy normalnie) to nasz głos zmienia się w przyjemne, ciepłe i nastrojowe brzmienie. Jest on również niższy w barwie, co dla wielu osób oznacza właśnie tytułowe “radiowe brzmienie”. Z minusów: gdy oddychamy górną częścią klatki piersiowej, a nasze wdechy są szybkie i mocne, to będzie również je mocniej słychać na nagraniu. Ta sama sytuacja jest w momencie gdy mówimy “d”, “b”, “p” i inne wybuchowe zgłoski w sposób, w którym wyrzucamy z ust dużą ilość powietrza. Takie wady wymowy w trakcie nagranie spowodują, że nagranie będzie brzmiało gorzej.

Moim zdaniem lepiej gdy mikrofon jest bliżej ale trzeba nauczyć się do niego mówić. Głos milszy i bardziej nastrojowy dla kogoś może oznaczać brzmienie nudne i bez energii. Warto o tym pomyśleć i w wypowiedziach starać się przekazać trochę energii.

Na koniec napiszę, że oczywiście można krzyczeć do mikrofonu ustawionego blisko i ustawić poziom nagrywania na odpowiednio niski. Istnieje wtedy ryzyko, że głoski wybuchowe i bardzo głośny wdech również nagra się wyjątkowo głośno.

Zadanie dla ciebie: Zwróć uwagę jak mówisz i przetestuj różne ustawienia mikrofonu.

Odległość od mikrofonu, a poziom echa

Odległość ust do mikrofonu ma również wpływ na to ile echa nagramy. Tutaj sytuacja jest prosta. Im bliżej jest źródło dźwięku (usta) do mikrofonu, tym echo jest mniejsze.

I jeszcze jedno. Nagrywając na dworzu nie będzie echa, bo dźwięk nie będzie miał się od czego odbić by wrócić nam do mikrofonu. Świetna sprawa natomiast pamiętaj, że na dworzu czekają na nas inne hałasy otoczenia 🙂

Przetestuj różne ustawienia i miejsca dla swoich nagrań. Odsłuchaj co się nagrało i wybierz to, które daje najlepsze rezultaty. Powodzenia!

Jak montować podcasty, co wycinać, jak robić to sprawnie?

Jak edytować w szybki i sprawny sposób podcast, w którym występuje wiele osób? W jaki sposób ja edytuje podcast, co wycinam i dlaczego?

Pierwszy raz pokazuje jak wygląda moja praca nad podcastem. Tym razem możesz zobaczyć tę najbardziej czasochłonną część, czyli cięcie materiału. Jako przykład wybrałem sobie podcast Męskie Spotkania. Wybór padł taki, ponieważ w tej audycji występuje na raz 5 osób. Powoduje to pewne utrudnienia, o których dowiesz się oglądając poniższy film.

Temat jest na tyle obszerny i niewygodny do opisania, że muszę cię bardzo zaprosić do powyższego video, a poniżej zaprezentuje tylko spis punktów na które zwracałem uwagę w filmie:

  • wycinaj zbędne przerwy nim je przesłuchasz
  • dopasuj skróty klawiszowe pod siebie
  • bądź producentem podcastu, wybierz gdzie on się zaczyna
  • dopasuj głośność każdej ścieżki przy śmiechach
  • często zapisuj swój projekt
  • przewiduj i działaj w przód
  • rozdzielaj przekrzykiwanie się (nakładanie się na siebie ścieżek)
  • szybka nawiguj na linii czasu
  • fazowanie ścieżek przy paru mikrofonach
  • detale budujące klimat spotkania
  • oszczędzaj czas słuchając x1,5-x2
  • dynamika rozmowy vs “waga” ciszy
  • dlaczego czasami dwa głosy nie wchodzą sobie w drogę?
  • nie wszystko w podcaście musi zostać
  • szybkie kopiowanie klipu na linii czasu

Dzięki za obejrzenie filmu 🙂
Serdecznie pozdrawiam!

3 sposoby na szybką pracę z Podcastem w Adobe Audition

Z perspektywy kilku lat pracy z Adobe Audition mam wrażenie, że ciągle się czegoś w nim uczę. Z drugiej strony widzę ogromną różnicę w szybkości pracy gdy próbuję innych, mniej znanych programów

Oczywiście nie namawiam, by całe życie siedzieć w jednym rozwiązaniu. Kiedyś usłyszałem, że “lepsze jest wrogiem dobrego” zatem szkoda spędzać czas na dobrym rozwiązaniu, skoro pojawiło się lepsze

Z drugiej strony w obecnych czasach zbyt szybko się nudzimy i próbujemy zmieniać programy czy inne rzeczy w życiu, mimo że obecnie używane nam się sprawdzają. Trawa nie zawsze jest bardziej zielona po drugiej stronie 😉 A gdy przyjdzie nam jeszcze spędzić czas na zasianiu tej prawy i jej poznaniu, to w ogóle inwestycja w zmianę może okazać się nieopłacalna.

Po wstępie zapraszam do poznania moich trzech tricków w pracy z programami. Pokazuje je na przykładzie programu od Adobe, natomiast tego typu podejście do pracy sprawdzi się Tobie w wielu innych programach. Zapraszam do czytania 🙂

1. Używaj myszki i skrótów klawiszowych pod jej dodatkowymi przyciskami

Żyjemy w świecie mobilnym. Coraz więcej rzeczy wykonujemy na telefonach czy laptopach. Jestem wielkim fanem rozwoju technologii jednak w momencie gdy szukałem usprawnień sposobu mojej pracy okazało się, że dzięki gamingowej myszce o wiele szybciej i pewniej trafiam w określone miejsca interfejsu. To drobne usprawnienie przy tysiącach interakcji powoduje, że praca idzie duuuużo szybciej.

Małe sprostowanie… myszkę kupiłem, bo chciałem sobie pograć w Counter Strike ;), a później okazało się, że przy jej użyciu praca również przyspieszyła.

Myszki znanych producentów mają tę przewagę, że zwykle dołączane jest do nich (lepsze lub gorsze ale spełniające swoje przeznaczenie) oprogramowanie, które ułatwia ustawienie dodatkowych przycisków myszy pod konkretne skróty klawiszowe. I właśnie to dobrze jest wykorzystać.

Możesz ustawić te dodatkowe przyciski jako dziwne i skomplikowane skróty klawiszowe i te same skróty przyporządkować potem w programach, których używasz na co dzień.

Oczywiście największą pracą jaką należy tutaj wykonać to przemyślenie podczas pracy jakich funkcji danego programu najwięcej używamy, by podpiąć właśnie te funkcje pod dodatkowe przyciski myszki.

Powodzenia!

2. Skróty klawiszowe – poznaj je i kreatywnie je wykorzystuj

Skróty klawiszowe naprawdę bardzo przyspieszają pracę. Na początku bardzo zachęcam aby poznawać je – jeden po jednym. Jeśli używasz bardzo często jakiegoś narzędzia w często wykorzystywanym przez siebie programie, to sprawdź jak można się do niego dostać skrótem klawiszowym.

Sam uczyłem się skrótów właśnie w taki sposób. Sprawdzałem jak dostać się szybko do jednej funkcji i używałem tego jednego skrótu. Buduje to przez jakiś czas irytację związaną z faktem, że innych skrótów nie znamy, natomiast metoda “nauki” skrótów patrząc na ich listę nigdy nie zdawała u mnie egzaminu. Zdecydowanie lepiej uczyć się małymi porcjami i (przede wszystkim) w praktyce!

Najciekawsze (najbardziej przyspieszające pracę) skróty w Adobe Audition zaprezentowałem na filmie podpiętym pod ten wpis:

  • Delete
  • Ripple delete
  • Select Clips to End of Selected Track

3. Bądź PRO w obsłudze programu za pomocą klawiatury

Czasami jest tak, że wszystkie skróty klawiszowe w programie są zajęte. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by je pozmieniać ale osobiście mam pewną trudność w zmienianiu oryginalnych skrótów. Bierze się to pewnie stąd, że szukając rozwiązania jakiegoś problemu posługujemy się poradnikami na YouTube, a w nich używane są oryginalne ścieżki dotarcia do różnych narzędzi.

Z drugiej strony zapamiętywanie (lub nawet wyklikiwanie) skomplikowanych skrótów przy użyciu wielu klawiszy modyfikujących (typu shift, alt/option, command/control) powoduje, że finalnie nie używamy tych skrótów. Ciężko jest je zapamiętać, z niczym nam się one nie kojarzą, a w dodatku w każdym programie używamy innego zbioru skrótów.

Rozwiązaniem jest podpięcie klawisza CAPS LOCK pod wszystkie klawisze modyfikujące na raz. Ja do tego rozwiązania użyłem aplikacji Karabiner dla macOS (prawdopodobnie AutoHotkey dla Windows potrafi to samo).

Przy takim rozwiązaniu mamy do dyspozycji całą, nową paletę skrótów do wykorzystywania. Mało programów ma skróty oparte o 4-5 różnych klawiszy, bo przecież nikt normalny by z takich nie korzystał. Dla nas sytuacja jednak przedstawia się zupełnie inaczej.

Dla nas skrót klawiszowy typu cmd+option+shift+ctrl+S (dla Windows może to być ctrl+alt+shift+S) to tylko naciśnięcie CAPS LOCK+S. Mamy zatem całą klawiaturę literek do użycia.

Powoduje to to, że jeśli jakaś funkcja kojarzy nam się z daną literką to podpinamy tę literkę (razem z CAPS LOCK) pod daną funkcję w programie. Dla przykładu: przekonwertowanie pliku ze Stereo do Mono w moim przypadku następuje po naciśnięciu CAPS LOCK+M… M od Mono. Przykłady można mnożyć

Twoja kolej

Polecam przyjrzeć się swojej pracy. Sprawdzić jakich skrótów używasz. Najczęściej używane podpiąć pod dodatkowe przyciski myszki i… na tym poprzestać. Gdy korzystanie z tych nowych skrótów wejdzie ci w krew przejdź dopiero do następnego kroku.

Dlaczego? Zdecydowanie więcej dadzą Ci dwa skróty, które będziesz używać sprawnie i bez zastanowienia niż cała paleta skrótów, do których będziesz potrzebować instrukcji i z których finalnie zrezygnujesz, bo nie będą przyspieszały twojej pracy.

Less is better 😉 A potem można sobie dokładać. Powodzenia!

Jak wyciąć pomyłkę w środku zdania?

Nagrywając podcast mylimy się. Im mniejsze doświadczenie tym pomyłek jest więcej. Czasami zamiast powtórzyć całe zdanie stajemy przed wyzwaniem, by jedną część wypowiedzi wziąć z jednego podejścia, a drugą cześć z kolejnej próby wypowiedzenia jakiejś kwestii.

To jeden z tych tematów, które cieżko opisać słowami. Dlatego w tym wypadku zapraszam Cię do obejrzenia poniższego video. Temat jest może banalny, bo osoba która tnie swój materiał sama wie jak to robić aby dobrze brzmiało ale… z tego co słucham w podcastach to właśnie nie zawsze tak jest.

Oczywiście nie zawsze musimy pomyłki wycinać natomiast jeśli się uprzemy, to rozwiązanie z video przychodzi z pomocą. Tego typu cięcie wydaje się nielogiczne i powinno brzmieć źle (i czasami tak brzmi) ale z mojej praktyki w zaskakująco dużym odsetku przypadków, to właśnie tego typu wycinanka brzmi dobrze. Jedna kwestia jest tutaj istotna – crossfade, a więc dodanie płynnego przejścia między jednym a drugim wycinkiem klipu.

Gdzie wrzucić swój podcast: Apple Podcast, Spotify, Google Podcast

Początkujący podcasterzy zastanawiają się jak dystrybuować podcasty. Najczęściej wiedza kończy się na poznaniu takich gigantów jak Apple, Google i Spotify. Czy te platformy wystarczą do skutecznej dystrybucji naszego podcastu czy powinniśmy wejść głębiej w ten temat? Oto moja opinia i jej uzasadnienie

Apple Podcast (aka iTunes)

Wielki brat podcastingu – tak chyba można nazwać katalog podcastów od firmy Apple. Obecny podcasting zaczął się właściwie od firmy Apple i aplikacji iTunes, w której można było dowiedzieć się o istnieniu podcastów jak i wyszukać jakiś tytuł dla siebie.

Apple przez lata traktował podcasterów po macoszemu. Po części można to zrozumieć, ponieważ rynek nie był wielki… a może nie był wielki, bo nie doczekał się właściwej promocji ze strony Apple (?). Dopiero wejście Spotify poruszyło giganta z Cupertino i ten zaczął tworzyć rzeczy przydatne dla podcasterów jak chociażby panel statystyk.

Jeśli chcesz zgłosić swój podcast do Apple Podcast kliknij w link poniżej, zaloguj się na swoje Apple ID, kliknij “Submit” i wykonuj kolejne kroki.

https://podcastsconnect.apple.com/

Spotify

Spotify wyrasta (a może już wyrosło) na nowego lidera jeśli chodzi o statystyki. Z tego co słyszę od innych podcasterów, obecnie, większość słuchaczy pochodzi właśnie z tej platformy.

Dzięki Spotify podcasty wyszły na szerokie wody i co do tego nie ma wątpliwości. To co jest warte zauważenia, to fakt że nowi słuchacze nie mają przyzwyczajeń takich jak “starzy”. Do tej pory podcasting opierał się na subskrypcji i silnym związaniu słuchaczu z nadawcą. W przypadku Spotify nie mamy na chwilę obecną dynamicznych playlist tworzonych z nowych, nieodsłuchanych odcinków śledzonych podcastów.

Zobaczymy co przyniesie przyszłość natomiast pewne jest, że tak jak warto być obecnym w Apple Podcast, tak samo musimy być obecni w Spotify. Aby zgłosić tam swój podcast należy wejść pod poniższy link.

https://podcasters.spotify.com/

Google Podcast

Podcasty Google’a to trzecie miejsce gdzie powinniśmy być. W tym przypadku sytuacja jest jednak o tyle prosta, że nie musimy nic robić. Przecież Google (podobnie jak Facebook ;)) wie o nas wszystko, więc prędzej lub później (zdecydowanie prędzej) nas znajdzie.

Roboty Google’a chodzą po internecie i przeszukują wszystkie strony. W związku z tym możemy pomóc w odnalezieniu naszego podcastu. Wystarczy że na naszym blogu będziemy mieli link do RSSa podcastowego. Posiadanie widocznego linku do RSSa może również być przydatne w subskrybowaniu naszego podcastu gdy nie jest on jeszcze dostępny na Spotify i Apple Podcast.

Jedyne co możemy zrobić na chwilę obecną to sprawdzić (dzięki poniższemu linkowi) czy nasz podcast jest już widziany przez Google.

https://search.google.com/devtools/podcast/preview

Dlaczego nie wrzucamy podcastów na inne platformy?

Chcemy czy nie chcemy nasz podcast będzie pojawiał się w różnych agregatorach podcastów. Nie mamy na to wpływu. W internecie linkowanie jest dobrowolne, a nawet wręcz pożądane 😉

Patrząc na sprawę krytycznie sytuacja wygląda następująco. Wszelkie serwisy poza wyżej wymienionymi nie dadzą nam wielu nowych słuchaczy (o ile jakichkolwiek). Z drugiej strony serwisy skupiające podcasty dość dobrze się pozycjonują w Google.

Dzięki powyższemu osoby zainteresowane naszym podcastem zamiast trafić na naszą stronę trafią gdzieś indziej. Tracimy przez to szansę na pokazanie słuchaczowi pełnego doświadczenia naszego podcastu, a więc pokazania naszej strony z notatkami. Przede wszystkim jednak chodzi o odwiedziny na naszym blogu co wiąże się z wieloma aspektami. Jednym z nich jest chociażby zaproponowanie tej osoby zapisu na naszą listę emailową.

Podobną sytuację mamy w przypadku wrzucania swojego podcastu na YouTube ale to już temat na inny wpis 😉 aczkolwiek kwestie te zostały poruszone w jednym z bonusów w moim kursie w Szkole Podcastu w trakcie rozmowy z Michałem Szafrańskim. Tym samym zapraszam do zapisania się na tamtejszą listę subskrypcyjną. Dzięki niej co 7 lub 14 dni dostaniesz wartościowe informacje odnośnie podcastingu!

Buduję jaskinię, czyli jak z jasnego pokoju zrobić ciemny.

Białe ściany w pomieszczeniach są przekleństwem filmowców. Ciężko prawidłowo pokierować światło, które odbija się od wszystkich powierzchni. Naprawmy to!

Wprowadzając się do nowego domu nie przemyślałem jednej kwestii. Choć wiedziałem, że wreszcie mam przestrzeń aby zrobić sobie domowe studio, to chyba niedowierzałem że zacznie ono powoli powstawać i że w ogóle będę go potrzebował. Na szczęście chcę produkować co nieco video, więc krok po kroku dodaje pewne elementy do mojego domowego biura 🙂

Puste, białe ściany – wróg audio i video

Fakt że ściany są białe to nie jedyna przeszkoda. W moim pokoju ściany są dodatkowo puste. Nie ma tu żadnych regałów itp. Jest szafa z zasuwanymi drzwiami i komoda z szufladami. Do tego dwa biurka i tyle. Same twarde powierzchnie, które odbijają dźwięk.

Zatem jak widać problemem w nagrywaniu nie była tylko biel ale również pustość pomieszczenia.

Wygłuszenie pomieszczenia

Pierwotny plan zakładał poprawienie akustyki pomieszczenia. Kombinowałem, czytałem, uczyłem się. Okazuje się, że mój pomysł z wytapetowaniem ściany lub całego pokoju wcale nie jest taki “naj”, bo nie tak to działa.

Jeśli chodzi o poprawę akustyki, to na chwilę obecną widzę tylko jedno rozwiązanie. Wynajęcie firmy, która za parę stówek (po przedstawieniu jej dokładnego rozmieszczenia pokoju wraz ze źródłami dźwięku itp) przygotuje mi dokładne co gdzie powinienem wstawić.

Mój plan oczywiście miał drugie dno, ponieważ przy okazji takiego tapetowania chciałem mieć wybraną ścianę w ładne kolorowe wzorki. Idea była taka by część paneli akustycznych była czarna, a część czerwona (lub od biedy pomarańczowa).

Czarne tło fotograficzne

Robiąc krótki research dowiedziałem się jak wiele różnych teł jest dostępnych na rynku oraz jaką mają one charakterystykę.

Dla mnie poza zakryciem ściany istotne było też lekkie pochłanianie dźwięku, więc chciałem coś miękkiego. Z drugiej strony nie chciałem się bawić w małe materiały, które trzeba jeszcze łączyć ze sobą na ścianie itp. Co prawda duży kawał materiału jest trudniejszy w układaniu natomiast ta kwestia zeszła na drugi plan.

Po krótkich poszukiwaniach znalazłem materiał 3×6 metrów. Krótszy bok w tych materiałach jest wyposażony w przeszycie dzięki czemu można materiał zamocować na rurce by z niej zwisał i rozpościerał się również wzdłuż podłogi.

Moja idea była inna 😉 Znalazłem na Allegro materiał w okolicy 200 zł oraz powystawowy za 150 zł. Podczas pisania tego tekstu okazało się, że nowy materiał jest dostępny w tym samym sklepie za 159 zł 😉 aczkolwiek mojemu nic nie dolega. Jest czysty i bez skaz. Nie mam żadnych powiązań ze sklepem Eltec ani nie jest to reklama. Po prostu wyskoczył mi jako pierwszy gdy szukałem rozwiązania swojego problemu.

Co dalej?

Póki co kadr mi się podoba ale jest trochę nudny 😉 Kolejnym tanim krokiem wprowadzenie jakiegoś kolorowego światła i najprawdopodobniej zrobię to po kosztach diodami LED na pasku. Zobaczymy.

Drugą sprawą jest fakt, że i tak będę chciał zastosować trochę pułapek basowych i ogólnie zastanowić się nad akustyką tego pomieszczenia. Natomiast na to potrzebuję już trochę więcej finansów, więc to jest temat dopiero na rok 2020.

Będę relacjonował (choć nie za często) kolejne etapy budowy jaskini, a na ten moment się już żegnam 🙂

Miłego dnia!

Jak pozbyć się dźwięków otoczenia – Krisp

Zaplanowałeś nagranie podcastu na moment gdy nikt i nic nie będzie ci w domu przeszkadzało. Siadasz, włączasz nagrywanie i… sąsiad zaczyna wiercić w ścianie.

Sytuacja wcale nie jest taka rzadka. Oczywiście nie zawsze jest to wiertarka ale jeśli weźmiemy sytuacje przejeżdżającej obok straży pożarnej na sygnale, biegających dzieci lub włączonego odkurzacza, to okazuje się że dość często spotykają nas sytuacje nadzwyczajne 😉

Jak uniknąć dźwięków otoczenia

Pomysły mam dwa. Jeden to zamknąć się w jaskini i ten pomysł będziemy realizować w kolejnym materiale 😉 Drugi pomysł to nagrywać w specjalnie przygotowanym studio.

Oba rozwiązania są mało wygodne. Potrzebujemy czegoś skrojonego na nasze NIEWIELKIE potrzeby. Umówmy się. Nie produkujemy najwyższej jakości audio natomiast chcemy produkować na tyle dobre aby słuchacze wygodnie mogli go słuchać.

Dodatkowo można zastrzec, że robimy najlepsze audio na jakie nas stać pod względem umiejętności i finansów 😉

Święty Graal w usuwaniu niechcianych dźwięków otoczenia

Jest trzecia opcja! Nazywa się Krisp.

TL;DR. Aplikacja działa na pograniczu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i cudu 😉

Po zainstalowaniu aplikacji otrzymujemy prosty widget systemowy, który zawiera dwa suwaki oznaczone jako Speaker i Microphone.

  • Speaker – tutaj wybieramy, które urządzenie w naszym komputerze ma wypuszczać dźwięk, np. głośniki lub słuchawki
  • Microphone – tutaj wybieramy urządzenie przez które dźwięk ma wchodzić do komputera

Aby całość działała musimy w naszej aplikacji do nagrywania dźwięku lub do rozmowy z drugą osobą wejść w ustawienia. Tam odnajdujemy miejsce, w którym ustawiamy nasze urządzenie wejściowe i wyjściowe jeśli chodzi o audio.

Tam gdzie widnieje mikrofon ustawiamy “krisp microphone”, a jako urządzenie grające ustawiamy “krisp speakers”.

Jak już wszystko ustawimy możemy w widgetcie wygodnie włączać lub wyłączać suwakiem filtrowanie. Osobno dla dźwięku nadawanego i odbieranego.

To tyle. Dalej magia dzieje się sama 😉

Koszt usuwania dźwięków w tle

Aplikacja Krisp jest płatna ale nie jest droga. Nie opłaca się jej kupować w rozliczeniu miesięcznym, natomiast jeśli zapłacimy za cały rok z góry, to wychodzi 40 dolarów. Mamy wtedy możliwość używania aplikacji na trzech urządzeniach.

Biorąc pod uwagę powyższe, jeśli dogadamy się z innymi podcasterami, to za 50-60 złotych na rok możemy mieć spokój ducha podczas nagrywania, nawet w momencie gdy zaczynają się dziać dantejskie sceny…

… czego oczywiście nikomu nie życzę 😉

Jak zrobić jingla do podcastu niezależnie od użytej muzyki?

Znalazłeś utwór, który chcesz wykorzystać do udźwiękowienia podcastu. W trakcie cięcia muzyki i dopasowania do wokalu okazuje się, że całość brzmi źle.

Powyższy problem dotyczy wielu osób. Ciężko jest bowiem znaleźć utwór, który z jednej strony nam się spodoba (właściwie to już jest bardzo trudne ;)), a z drugiej strony będzie miał długość dopasowaną do czasu trwania naszego intro.

Jeśli dodamy do tego fakt, że poza muzyką chcielibyśmy mieć również jingla, który kojarzy się z wybranym kawałkiem, otrzymujemy mission impossible.

A może jednak nie?

Jak znaleźć muzykę do podcastu?

Istnieje wiele banków muzyki.

Jedne oferują model subskrypcyjny jak chociażby Artlist czy Epidemic Sound. Dzięki nim mamy dostęp do wielu utworów w jednej cenie w zamian za miesięczny lub roczny abonament. W przypadku gdy potrzebujemy tylko jednego utworu nie jest to najlepsza opcja.

Można też kupować pojedyncze utwory lub paczki utworów. Osobiście najczęściej korzystałem z Audiojungle.net.

Jeśli miałbym dać jedną radę dotyczącą szukania muzyki, to napisał bym tak: z rozwijanego menu wybierz “Music/Music Packs/Music Kits”, a następnie “Popular items”.

Z jednej strony dostaniesz spis najczęściej kupowanych utworów, co powoduje, że szansa spotkania w innym internetowym tworze tej samej muzyki jest większa.

Z drugiej strony na znalezienie muzyki prawdopodobnie poświęcisz 30 minut zamiast tygodnia 😉

Na koniec napiszę, że w sekcji “Music Kits” masz szansę (choć niewielką) upolować zestaw składający się z utworu w różnych wersjach, w tym w opcji pozwalającej na użycie jej jako jingla.

Muzyka do intro w podcaście

Film, który nagrałem i umieściłem na górze tego wpisu pokazuje jak można zakończyć utwór w dowolnym momencie, produkując na jego końcu echo końcówki utworu. Nie pokazałem jak można ciąć muzykę w bit, by całościowo ją skrócić. Być może pojawi się to w jednym z następnych wpisów 🙂

Tworzenie takiego echa jest banalnie proste o ile zna się sposób działania używanego programu. Najlepiej ilustruje to sposób, w jaki dodałem echo w Adobe Premiere.

Na początku trzeba znaleźć rytm muzyki, tak by móc wyciąć kawałek utworu, który sam w sobie brzmi jako jakaś całość. Jeśli utwór ma jakieś tempo i potrafimy je wystukać tupiąc nogą lub uderzając palcem o biurko, to taki wycinek powinien mieć długość np. 4, 8 czy 16 uderzeń.

Powinniśmy być też czujni i słyszeć kiedy rozpoczyna się kolejna 8-uderzeniowa fraza tak by nasz wycinek nie zawierał trzech uderzeń z jednej “frazy” i 5 uderzeń z kolejnej.

Ciężko to wytłumaczyć w formie tekstowej, zrozumiałem dla każdego, natomiast gdy przesłuchasz źle wycięty fragment powinieneś usłyszeć, że coś jest nie tak 😉

No to jak zrobić tego jingla?

Kończąc, napiszę w punktach krótką instrukcję:

  • mamy na linii czasu nasz wycięty kawałek utworu
  • kopiujemy go w dalszą część linii czasu (option/alt + click drag&drop)
  • z pierwszego klipu robimy “nested sequence” (prawoklik na klipie i “nest”)
  • drugi klip skracamy o jeden bit i nakładamy na początek pierwszego klipu. Mamy teraz taką sytuację że na linii czasu widnieje nasz wycięty kawałek muzyki, który na samym końcu zmienia się w zagnieżdżoną (nested) sekwencje
  • wchodzimy w “nested sequence”
  • dodajemy black video na ścieżkę video i wydłużamy je tak by wystawało dalej niż nasza muzyczka
  • wracamy do naszej oryginalnej sekwencji i na “nested sequence” nakładamy efekt “studio reverb”
  • w edycji efektu klikamy “custom setup: edit” i wybieramy preset “Great Hall”
  • dodajemy crossfade między oryginalnym klipem, a “nested sequence”
  • ewentualnie regulujemy głośność “nested sequence”

Voilá 🙂

Jak dobrze dystrybuować podcast na Spotify?

Spotify udostępniło możliwość tworzenia playlist z podcastami. Dzięki temu mamy kolejne narzędzie ułatwiające dotarcie z podcastami do nowych grup odbiorców.

We wrześniu 2019 roku Spotify udostępniło możliwość tworzenia playlist z podcastami. Na tę chwilę można je robić tylko na urządzeniach mobilnych.

Jak wykorzystać playlisty Spotify z podcastami?

Pierwszym pomysłem na wykorzystanie playlist jest oczywiście spięcie wielu podcastów o danej tematyce w jedną playlistę. Nie wiem natomiast czy to co działa w przypadku muzyki zadziała z podcastami. Szczególnie na naszym rynku, gdzie podcasty mają 30-90 minut, a playlista złożona z 20 epizodów to 10-30 godzin słuchania.

Jeśli powyższy przykład użyjemy dla epizodów o bieganiu, to taka playlista może przyda się w sklepie z butami biegowymi. Jeśli szukamy dla siebie nowej pary – a jak wiemy wybór, przymiarki, testy i rozmowy chwilę trwają – to mamy okazję przesłuchać może 5-10 minut jakiejś rozmowy. Jeśli w tym czasie usłyszymy w sklepie znajomy głos jakiegoś mistrza biegowego, to istnieje szansa na chwilę zaciekawienia.

Ciężko mi sobie wyobrazić inny pomysł na wykorzystanie playlisty która ma kilkadziesiąt godzin długości.

Czego szukamy w wyszukiwarce Spotify?

Używam Spotify codziennie. Jestem płatnym klientem. Często korzystam z wyszukiwarki i po ogłoszeniu informacji od Spotify zacząłem myśleć jakich rzeczy szukam w Spotify:
– tytuł piosenki
– nazwisko muzyka lub nazwa zespołu
– typ muzyki
– obecny humor/nastawienie
– hasła typu: dzieci, angielski, hiszpański

W aplikacji od dawien dawna widzimy przygotowane playlisty na dany humor czy z poszczególnymi typami muzyki. Spotify nauczyło nas, że można szukać takich fraz, a osoby tworzące playlisty też to czują.

Nie wiem jak Ty ale nawet jak szukam nazwy wykonawcy i wyświetla mi się playlista z top hitami, to wolę odpalić playlistę niż wchodzić na stronę danego wykonawcy w aplikacji. Wierzę, że ktoś nieznajomy kto tworzył taką playlistę wiedział co robi. Inwestycja w takie zachowanie nie jest duża, więc bez namysłu odpalam to co zostało przygotowane.

Jak dotrzeć z podcastami do nowej grupy odbiorców?

Po tych przemyśleniach od razu wpadł mi do głowy pomysł, że nazwę playlisty można użyć jako słowa kluczowe aby nas odnaleziono. Natomiast w samej playliście umieścić podcasty, które oczywiście odpowiadają temu co w nazwie playlisty się znajduje.

Ten tok rozumowania doprowadził mnie do pomysłu, że jeśli w wyszukiwarce ktoś szuka playlisty na “maraton” albo do “biegania” (akurat dla sportu jest najłatwiej znaleźć przykłady), to możemy wybrać kilka swoich epizodów odpowiadających o tym temacie i stworzyć z nich playlistę.

Innym pomysłem jest kwestia rozmów w podcaście z muzykami. Jeśli prowadzimy podcast o biznesie czy finansach i na przestrzeni lat nagraliśmy kilka rozmów, np. z Sokołem, to możemy zrobić playlistę “Wojtek Sokół Sosnowski – rozmowy o biznesie” i od razu wpadamy w bardzo często wyszukiwaną frazę w Polsce.

Podsumowanie

Jeśli masz inne pomysły na kreatywne (i zgodne z oczekiwaniami odbiorców!!! Nie róbmy nieporządku i nie spamujmy!) wykorzystanie playlist w Spotify do dotarcia do nowych odbiorców naszego podcastu – pisz w komentarzu do filmu na górze tego wpisu. Możesz również zasubskrybować mój kanał na YouTube.

Dzięki! 🙂

Ciekawostki i nowości

Dołącz do mojej grupy podcasterów. Wpisz swój email, odbierz dokument o 5 ciekawostkach związanych z podcastingiem i otrzymuj co piątek najświeższe informacje i ciekawostki odnośnie produkcji audio i video.

Zgoda na przetwarzanie danych

Zapis się udał. Do usłyszenia! :)