Buduję jaskinię, czyli jak z jasnego pokoju zrobić ciemny.

Buduję jaskinię, czyli jak z jasnego pokoju zrobić ciemny.

Białe ściany w pomieszczeniach są przekleństwem filmowców. Ciężko prawidłowo pokierować światło, które odbija się od wszystkich powierzchni. Naprawmy to!

Wprowadzając się do nowego domu nie przemyślałem jednej kwestii. Choć wiedziałem, że wreszcie mam przestrzeń aby zrobić sobie domowe studio, to chyba niedowierzałem że zacznie ono powoli powstawać i że w ogóle będę go potrzebował. Na szczęście chcę produkować co nieco video, więc krok po kroku dodaje pewne elementy do mojego domowego biura 🙂

Puste, białe ściany – wróg audio i video

Fakt że ściany są białe to nie jedyna przeszkoda. W moim pokoju ściany są dodatkowo puste. Nie ma tu żadnych regałów itp. Jest szafa z zasuwanymi drzwiami i komoda z szufladami. Do tego dwa biurka i tyle. Same twarde powierzchnie, które odbijają dźwięk.

Zatem jak widać problemem w nagrywaniu nie była tylko biel ale również pustość pomieszczenia.

Wygłuszenie pomieszczenia

Pierwotny plan zakładał poprawienie akustyki pomieszczenia. Kombinowałem, czytałem, uczyłem się. Okazuje się, że mój pomysł z wytapetowaniem ściany lub całego pokoju wcale nie jest taki “naj”, bo nie tak to działa.

Jeśli chodzi o poprawę akustyki, to na chwilę obecną widzę tylko jedno rozwiązanie. Wynajęcie firmy, która za parę stówek (po przedstawieniu jej dokładnego rozmieszczenia pokoju wraz ze źródłami dźwięku itp) przygotuje mi dokładne co gdzie powinienem wstawić.

Mój plan oczywiście miał drugie dno, ponieważ przy okazji takiego tapetowania chciałem mieć wybraną ścianę w ładne kolorowe wzorki. Idea była taka by część paneli akustycznych była czarna, a część czerwona (lub od biedy pomarańczowa).

Czarne tło fotograficzne

Robiąc krótki research dowiedziałem się jak wiele różnych teł jest dostępnych na rynku oraz jaką mają one charakterystykę.

Dla mnie poza zakryciem ściany istotne było też lekkie pochłanianie dźwięku, więc chciałem coś miękkiego. Z drugiej strony nie chciałem się bawić w małe materiały, które trzeba jeszcze łączyć ze sobą na ścianie itp. Co prawda duży kawał materiału jest trudniejszy w układaniu natomiast ta kwestia zeszła na drugi plan.

Po krótkich poszukiwaniach znalazłem materiał 3×6 metrów. Krótszy bok w tych materiałach jest wyposażony w przeszycie dzięki czemu można materiał zamocować na rurce by z niej zwisał i rozpościerał się również wzdłuż podłogi.

Moja idea była inna 😉 Znalazłem na Allegro materiał w okolicy 200 zł oraz powystawowy za 150 zł. Podczas pisania tego tekstu okazało się, że nowy materiał jest dostępny w tym samym sklepie za 159 zł 😉 aczkolwiek mojemu nic nie dolega. Jest czysty i bez skaz. Nie mam żadnych powiązań ze sklepem Eltec ani nie jest to reklama. Po prostu wyskoczył mi jako pierwszy gdy szukałem rozwiązania swojego problemu.

Co dalej?

Póki co kadr mi się podoba ale jest trochę nudny 😉 Kolejnym tanim krokiem wprowadzenie jakiegoś kolorowego światła i najprawdopodobniej zrobię to po kosztach diodami LED na pasku. Zobaczymy.

Drugą sprawą jest fakt, że i tak będę chciał zastosować trochę pułapek basowych i ogólnie zastanowić się nad akustyką tego pomieszczenia. Natomiast na to potrzebuję już trochę więcej finansów, więc to jest temat dopiero na rok 2020.

Będę relacjonował (choć nie za często) kolejne etapy budowy jaskini, a na ten moment się już żegnam 🙂

Miłego dnia!

Jak pozbyć się dźwięków otoczenia – Krisp

Jak pozbyć się dźwięków otoczenia – Krisp

Zaplanowałeś nagranie podcastu na moment gdy nikt i nic nie będzie ci w domu przeszkadzało. Siadasz, włączasz nagrywanie i… sąsiad zaczyna wiercić w ścianie.

Sytuacja wcale nie jest taka rzadka. Oczywiście nie zawsze jest to wiertarka ale jeśli weźmiemy sytuacje przejeżdżającej obok straży pożarnej na sygnale, biegających dzieci lub włączonego odkurzacza, to okazuje się że dość często spotykają nas sytuacje nadzwyczajne 😉

Jak uniknąć dźwięków otoczenia

Pomysły mam dwa. Jeden to zamknąć się w jaskini i ten pomysł będziemy realizować w kolejnym materiale 😉 Drugi pomysł to nagrywać w specjalnie przygotowanym studio.

Oba rozwiązania są mało wygodne. Potrzebujemy czegoś skrojonego na nasze NIEWIELKIE potrzeby. Umówmy się. Nie produkujemy najwyższej jakości audio natomiast chcemy produkować na tyle dobre aby słuchacze wygodnie mogli go słuchać.

Dodatkowo można zastrzec, że robimy najlepsze audio na jakie nas stać pod względem umiejętności i finansów 😉

Święty Graal w usuwaniu niechcianych dźwięków otoczenia

Jest trzecia opcja! Nazywa się Krisp.

TL;DR. Aplikacja działa na pograniczu sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i cudu 😉

Po zainstalowaniu aplikacji otrzymujemy prosty widget systemowy, który zawiera dwa suwaki oznaczone jako Speaker i Microphone.

  • Speaker – tutaj wybieramy, które urządzenie w naszym komputerze ma wypuszczać dźwięk, np. głośniki lub słuchawki
  • Microphone – tutaj wybieramy urządzenie przez które dźwięk ma wchodzić do komputera

Aby całość działała musimy w naszej aplikacji do nagrywania dźwięku lub do rozmowy z drugą osobą wejść w ustawienia. Tam odnajdujemy miejsce, w którym ustawiamy nasze urządzenie wejściowe i wyjściowe jeśli chodzi o audio.

Tam gdzie widnieje mikrofon ustawiamy “krisp microphone”, a jako urządzenie grające ustawiamy “krisp speakers”.

Jak już wszystko ustawimy możemy w widgetcie wygodnie włączać lub wyłączać suwakiem filtrowanie. Osobno dla dźwięku nadawanego i odbieranego.

To tyle. Dalej magia dzieje się sama 😉

Koszt usuwania dźwięków w tle

Aplikacja Krisp jest płatna ale nie jest droga. Nie opłaca się jej kupować w rozliczeniu miesięcznym, natomiast jeśli zapłacimy za cały rok z góry, to wychodzi 40 dolarów. Mamy wtedy możliwość używania aplikacji na trzech urządzeniach.

Biorąc pod uwagę powyższe, jeśli dogadamy się z innymi podcasterami, to za 50-60 złotych na rok możemy mieć spokój ducha podczas nagrywania, nawet w momencie gdy zaczynają się dziać dantejskie sceny…

… czego oczywiście nikomu nie życzę 😉

Jak zrobić jingla do podcastu niezależnie od użytej muzyki?

Znalazłeś utwór, który chcesz wykorzystać do udźwiękowienia podcastu. W trakcie cięcia muzyki i dopasowania do wokalu okazuje się, że całość brzmi źle.

Powyższy problem dotyczy wielu osób. Ciężko jest bowiem znaleźć utwór, który z jednej strony nam się spodoba (właściwie to już jest bardzo trudne ;)), a z drugiej strony będzie miał długość dopasowaną do czasu trwania naszego intro.

Jeśli dodamy do tego fakt, że poza muzyką chcielibyśmy mieć również jingla, który kojarzy się z wybranym kawałkiem, otrzymujemy mission impossible.

A może jednak nie?

Jak znaleźć muzykę do podcastu?

Istnieje wiele banków muzyki.

Jedne oferują model subskrypcyjny jak chociażby Artlist czy Epidemic Sound. Dzięki nim mamy dostęp do wielu utworów w jednej cenie w zamian za miesięczny lub roczny abonament. W przypadku gdy potrzebujemy tylko jednego utworu nie jest to najlepsza opcja.

Można też kupować pojedyncze utwory lub paczki utworów. Osobiście najczęściej korzystałem z Audiojungle.net.

Jeśli miałbym dać jedną radę dotyczącą szukania muzyki, to napisał bym tak: z rozwijanego menu wybierz “Music/Music Packs/Music Kits”, a następnie “Popular items”.

Z jednej strony dostaniesz spis najczęściej kupowanych utworów, co powoduje, że szansa spotkania w innym internetowym tworze tej samej muzyki jest większa.

Z drugiej strony na znalezienie muzyki prawdopodobnie poświęcisz 30 minut zamiast tygodnia 😉

Na koniec napiszę, że w sekcji “Music Kits” masz szansę (choć niewielką) upolować zestaw składający się z utworu w różnych wersjach, w tym w opcji pozwalającej na użycie jej jako jingla.

Muzyka do intro w podcaście

Film, który nagrałem i umieściłem na górze tego wpisu pokazuje jak można zakończyć utwór w dowolnym momencie, produkując na jego końcu echo końcówki utworu. Nie pokazałem jak można ciąć muzykę w bit, by całościowo ją skrócić. Być może pojawi się to w jednym z następnych wpisów 🙂

Tworzenie takiego echa jest banalnie proste o ile zna się sposób działania używanego programu. Najlepiej ilustruje to sposób, w jaki dodałem echo w Adobe Premiere.

Na początku trzeba znaleźć rytm muzyki, tak by móc wyciąć kawałek utworu, który sam w sobie brzmi jako jakaś całość. Jeśli utwór ma jakieś tempo i potrafimy je wystukać tupiąc nogą lub uderzając palcem o biurko, to taki wycinek powinien mieć długość np. 4, 8 czy 16 uderzeń.

Powinniśmy być też czujni i słyszeć kiedy rozpoczyna się kolejna 8-uderzeniowa fraza tak by nasz wycinek nie zawierał trzech uderzeń z jednej “frazy” i 5 uderzeń z kolejnej.

Ciężko to wytłumaczyć w formie tekstowej, zrozumiałem dla każdego, natomiast gdy przesłuchasz źle wycięty fragment powinieneś usłyszeć, że coś jest nie tak 😉

No to jak zrobić tego jingla?

Kończąc, napiszę w punktach krótką instrukcję:

  • mamy na linii czasu nasz wycięty kawałek utworu
  • kopiujemy go w dalszą część linii czasu (option/alt + click drag&drop)
  • z pierwszego klipu robimy “nested sequence” (prawoklik na klipie i “nest”)
  • drugi klip skracamy o jeden bit i nakładamy na początek pierwszego klipu. Mamy teraz taką sytuację że na linii czasu widnieje nasz wycięty kawałek muzyki, który na samym końcu zmienia się w zagnieżdżoną (nested) sekwencje
  • wchodzimy w “nested sequence”
  • dodajemy black video na ścieżkę video i wydłużamy je tak by wystawało dalej niż nasza muzyczka
  • wracamy do naszej oryginalnej sekwencji i na “nested sequence” nakładamy efekt “studio reverb”
  • w edycji efektu klikamy “custom setup: edit” i wybieramy preset “Great Hall”
  • dodajemy crossfade między oryginalnym klipem, a “nested sequence”
  • ewentualnie regulujemy głośność “nested sequence”

Voilá 🙂

Jak dobrze dystrybuować podcast na Spotify?

Spotify udostępniło możliwość tworzenia playlist z podcastami. Dzięki temu mamy kolejne narzędzie ułatwiające dotarcie z podcastami do nowych grup odbiorców.

We wrześniu 2019 roku Spotify udostępniło możliwość tworzenia playlist z podcastami. Na tę chwilę można je robić tylko na urządzeniach mobilnych.

Jak wykorzystać playlisty Spotify z podcastami?

Pierwszym pomysłem na wykorzystanie playlist jest oczywiście spięcie wielu podcastów o danej tematyce w jedną playlistę. Nie wiem natomiast czy to co działa w przypadku muzyki zadziała z podcastami. Szczególnie na naszym rynku, gdzie podcasty mają 30-90 minut, a playlista złożona z 20 epizodów to 10-30 godzin słuchania.

Jeśli powyższy przykład użyjemy dla epizodów o bieganiu, to taka playlista może przyda się w sklepie z butami biegowymi. Jeśli szukamy dla siebie nowej pary – a jak wiemy wybór, przymiarki, testy i rozmowy chwilę trwają – to mamy okazję przesłuchać może 5-10 minut jakiejś rozmowy. Jeśli w tym czasie usłyszymy w sklepie znajomy głos jakiegoś mistrza biegowego, to istnieje szansa na chwilę zaciekawienia.

Ciężko mi sobie wyobrazić inny pomysł na wykorzystanie playlisty która ma kilkadziesiąt godzin długości.

Czego szukamy w wyszukiwarce Spotify?

Używam Spotify codziennie. Jestem płatnym klientem. Często korzystam z wyszukiwarki i po ogłoszeniu informacji od Spotify zacząłem myśleć jakich rzeczy szukam w Spotify:
– tytuł piosenki
– nazwisko muzyka lub nazwa zespołu
– typ muzyki
– obecny humor/nastawienie
– hasła typu: dzieci, angielski, hiszpański

W aplikacji od dawien dawna widzimy przygotowane playlisty na dany humor czy z poszczególnymi typami muzyki. Spotify nauczyło nas, że można szukać takich fraz, a osoby tworzące playlisty też to czują.

Nie wiem jak Ty ale nawet jak szukam nazwy wykonawcy i wyświetla mi się playlista z top hitami, to wolę odpalić playlistę niż wchodzić na stronę danego wykonawcy w aplikacji. Wierzę, że ktoś nieznajomy kto tworzył taką playlistę wiedział co robi. Inwestycja w takie zachowanie nie jest duża, więc bez namysłu odpalam to co zostało przygotowane.

Jak dotrzeć z podcastami do nowej grupy odbiorców?

Po tych przemyśleniach od razu wpadł mi do głowy pomysł, że nazwę playlisty można użyć jako słowa kluczowe aby nas odnaleziono. Natomiast w samej playliście umieścić podcasty, które oczywiście odpowiadają temu co w nazwie playlisty się znajduje.

Ten tok rozumowania doprowadził mnie do pomysłu, że jeśli w wyszukiwarce ktoś szuka playlisty na “maraton” albo do “biegania” (akurat dla sportu jest najłatwiej znaleźć przykłady), to możemy wybrać kilka swoich epizodów odpowiadających o tym temacie i stworzyć z nich playlistę.

Innym pomysłem jest kwestia rozmów w podcaście z muzykami. Jeśli prowadzimy podcast o biznesie czy finansach i na przestrzeni lat nagraliśmy kilka rozmów, np. z Sokołem, to możemy zrobić playlistę “Wojtek Sokół Sosnowski – rozmowy o biznesie” i od razu wpadamy w bardzo często wyszukiwaną frazę w Polsce.

Podsumowanie

Jeśli masz inne pomysły na kreatywne (i zgodne z oczekiwaniami odbiorców!!! Nie róbmy nieporządku i nie spamujmy!) wykorzystanie playlist w Spotify do dotarcia do nowych odbiorców naszego podcastu – pisz w komentarzu do filmu na górze tego wpisu. Możesz również zasubskrybować mój kanał na YouTube.

Dzięki! 🙂